Opiekun nie może umieszczać swego pupila na miejscu przeznaczonym do siedzenia. Zwierzę nie może być uciążliwe dla innych pasażerów. Pies powinien być trzymany na smyczy i mieć założony kaganiec. Wyjątek stanowią psy-przewodnicy osób niewidomych i ociemniałych oraz psy asystujące osobom niepełnosprawnym. Dlatego, że nie musi to być nieprzyjemne przeżycie dla kota. Mała encyklopedia kocich chorób – z biegiem czasu będą ukazywały się opisy poszczególnych chorób – inspirowane pacjentami. Wszystko po to, by przybliżyć problemy mogące dotyczyć kotów. Koci Weterynarz - strona prowadzona przez lekarza weterynarii Karolinę Kijek. Nawet w małym mieszkaniu nie możesz zignorować zasad dotyczących kuwety i miseczek. Kocia łazienka nie może być ulokowana obok jadalni. Miski z jedzeniem i wodą powinny stać oddzielnie. Jeśli masz więcej niż jednego kota, zaopatrz się w dwie kuwety i karm koty oddzielnie. Kocie rodzeństwo jak najbardziej można rozdzielić, gdy maluchy osiągną odpowiedni wiek. W nowym domu mogą się wówczas pojawić stres, strach czy tęsknota, jednak odczucia te szybko mijają w miarę przyzwyczajania się do nowego miejsca. Wychowujące się na wolności koty (szczególnie kocury) same opuściłyby swoją rodzinę. Kot miauczy w nocy – nie daje spać. Nikt nie lubi być budzony w nocy lub zbyt wcześnie rano szczególnie po pracy, ale koty mogą to robić by uzyskać coś dla siebie, aby zostać nakarmionym lub w celu zwrócenia uwagi. Szczególnie dotyczy to kotów młodych, lub przyzwyczajonych do określonych godzin wstawania opiekunów. Inne tego autora Inne z tego wydawnictwa. Kocie Mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota. Galaxy Jackson Delgado Mikel. 33,53 zł. Do koszyka. Kocie mojo, czyli jak być opiekunem szczęśliwego kota. Galaxy Jackson Delgado Mikel. 42,99 zł. Kociej łapki, mimo starań lekarzy i rehabilitantów nie uda się uratować. Staw kolanowy nie goi się prawidłowo i nie ma w nim zachowanej ruchomości - konieczna będzie apmutacja. Jednak to nie koniec złych wiadomości. W środę Orbit miał trafić do lecznicy na zabieg - przyjechał tam jednak z zupełnie innego powodu. Nie powinno używać się herbaty czy naparu z rumianku, ponieważ może to spowodować reakcję alergiczną i dodatkowo podrażnić oko. Jeśli zauważysz bardziej zachodzące trzecie powieki na oczy, udaj się ze swoim kotem do lekarza weterynarii. Może być to objaw zarobaczenia, lub innej, toczącej się groźnej choroby. W pierwszym okresie dobrze jest pozwolić mu spać z nami, nawet jeśli nie bardzo nam to odpowiada. Oczywiście kot w nocy może być dokuczliwy, ale samotność może negatywnie odbić się na jego psychice. Odpowiednio wychowujemy kota . Niezależnie od wieku, w jakim kocie trafi pod nasz dach, powinniśmy zadbać o jego wychowanie. Wytrzymują niskie temperatury, ale są wrażliwe na wysychanie, środki dezynfekcyjne oraz promieniowanie UV, więc poza organizmem żywiciela nie przetrwają długo. Wniosek z powyższego jest taki, że wścieklizna u kota może być wyłącznie skutkiem bezpośredniego kontaktu z nosicielem wirusa, żywym lub martwym. nbd5qN. Koty towarzyszą człowiekowi od bardzo dawna. Mimo, że wielu z nas dzieli z nimi dom lub często się z nimi spotyka, nie wiemy o nich wszystkiego. Poniżej przedstawiamy intrygujące i pouczające ciekawostki o kotach, które powinien poznać każdy miłośnik naszych mruczących przyjaciół. Spis treści Koci wąs Udomowienie kota Trzecia powieka Kocie rekordy Mruczek lekarz Mały łowca Zwinne i gibkie Kot czy tygrys? Koty mogą przewidzieć trzęsienia ziemi Wiek kota a człowieka Koci wąs Długi wąs kryje intrygujące ciekawostki o kotach oraz budowie ich ciała. Kocie wąsy są również znane jako wibrysy – odpowiadają one głównie za orientację w terenie. To właśnie dzięki nim kot jest w stanie ocenić odległość przed skokiem lub też szerokość przejścia, przez które chce się przecisnąć. Co więcej, wibrysy ułatwiają także kotu orientację w ciemności. Sprawdź: Gdy Twój kot kicha… Udomowienie kota Powszechnie uważa się, że koty zostały udomowione przez starożytnych Egipcjan, którzy uczynili je częścią swojej religii – bogini Bastet przedstawiana jest z głową kota. Ponadto koty były też najczęściej mumifikowanymi zwierzętami. W rzeczywistości jednak historia udomowienia kota nie jest jasna i kryje wiele zagadek. W czasie pierwszych osad ludzkich, gdy ludzie zaczęli gromadzić pożywienie, gryzonie stały się jednym ze zmartwień człowieka. Wówczas pojawiły się dzikie koty, które polowały na szkodniki. Wraz z upływem czasu postępowała socjalizacja kota. Współczesne badania genetyczne i odkrycia archeologiczne sugerują jednak, że domestykacja kotów zaczęła się na Bliskim Wschodzie, a każdy kot wywodzi się od wspólnego przodka. Historia udomowienia kota została opisana w raporcie „Dieta zwierząt domowych a stan zdrowia: raport o chorobach dietozależnych”. Liczba zaobserwowanych chorób dietozależnych rośnie w niepokojącym tempie – z tego względu zachęcamy każdego właściciela kota do zapoznania się z raportem. Oprócz historii domestykacji psów i kotów raport zawiera również informacje na temat współczesnych metod żywienia, składników niezbędnych w diecie psa i kota oraz ich funkcji, wpływu diety na organizm i zachowanie oraz bezpośrednich przyczyn chorób dietozależnych. Trzecia powieka Koty posiadają trzecią powiekę, zwaną także migotką. Ma ona wygląd jasnej błonki, która znajduje się pod dolną powieką, po wewnętrznej stronie. Jej główną funkcją jest nawilżanie oka oraz chronienie rogówki. Nie jest ona stale widoczna – wysuwa się głównie podczas drzemki lub gdy oko jest podrażnione. Warto mieć na uwadze, że jeśli powieka jest stale widoczna, może to oznaczać stan chorobowy lub zarobaczenie. Sprawdź: Trzecia powieka u kota – czy to powód do niepokoju? Kocie rekordy Koty pozostawiają swój ślad także i w Księdze Rekordów Guinnessa. Najdłużej żyjącym kotem była kotka o wdzięcznym imieniu Cream Puff, która żyła w Teksasie. Przeżyła ona aż 38 lat! Jak wiadomo – podobnie jak w przypadku psów – można zaobserwować, że pewne rasy kotów cechują się długowiecznością. Za długowieczne koty uważa się przede wszystkim koty syjamskie i birmańskie. Rekordzistą pod względem masy ciała jest kocur Himmi z Queensland w Australii. Co ciekawe, ważył on aż 21,3 kg, ponadto mierzył aż 38 cm w kłębie. Długość jego ciała wynosiła niemal metr. Z kolei tytuł najmniejszego kota historii powędrował do Tinker Toy, krzyżówki kota perskiego z colorpoint, który mierzył zaledwie 7 cm wzrostu i 19 cm długości. Najgłośniejszy mruczek to kot Merlin, którego mruczenie osiągnęło poziom dB – to niemal poziom pracującego odkurzacza. Skąd bierze się miauczenie kota? Dowiedz się więcej. Mruczek lekarz Mruczenie kota ma pozytywny wpływ na zdrowie właściciela – zwłaszcza w przypadku problemów ze stresem i chorób krążenia! Miarowe wibracje o niskiej częstotliwości obniżają ciśnienie krwi oraz stres. Z tego względu zaobserwowano, że właściciele kotów są mniej podatni na choroby układu krążenia. Mały łowca Koty posiadają silnie rozwinięte instynkty łowcze. Niejeden właściciel mruczka przekonał się o tym, kiedy dumny pupil przyniósł mu w prezencie zdobycz-niespodziankę! Ponadto warto mieć na uwadze, że koty są mięsożercami – potrzebują diety bogatej w białka pochodzące z mięsa do prawidłowego rozwoju. Bez względu na dietę właściciela, jego kot nie może zostać wegetarianinem. Zwinne i gibkie Miłośnicy kotów żartują, że kot potrafi przyjąć kształt naczynia, w którym się znajduje – jak woda. Kocie ciało jest istotnie bardzo gibkie. Ciekawostki o kotach, które z pewnością warto poznać, dotyczą właśnie budowy ich ciała. Koty nie mają obojczyków, dzięki czemu są w stanie przecisnąć się przez wąskie przejścia. Co więcej, ich kręgosłup składa się z 44 do 58 kręgów – jest ich znacznie więcej, niż w organizmie człowieka. Ponadto długie kocie ogony ułatwiają im zachowanie równowagi i balansowanie na wąskich obiektach. Kot czy tygrys? Nasi mruczący domownicy to bardzo bliscy krewni tygrysa – co ciekawe, ich DNA jest zbieżne aż w 95%. Podobieństwa pomiędzy małymi a wielkimi kocurami są widoczne zwłaszcza podczas obserwacji kota przy polowaniu. Miłośnicy zabawnych filmików ze zwierzętami z pewnością zaobserwowali, że koty domowe dzielą ze swoimi dalekimi krewnymi bardzo wiele nawyków. Koty mogą przewidzieć trzęsienia ziemi Koty są wyjątkowo wyczulone na wibracje – ich zmysły pozwalają im wyczuć trzęsienia ziemi nawet do 15 minut wcześniej, niż wstrząsy osiągną siłę wyczuwalną dla człowieka. Na całym świecie zaobserwowano przypadki zmian w zachowaniu kotów tuż przed rozpoczęciem wstrząsów, gdy ich właściciele jeszcze nie wiedzieli, że zbliża się trzęsienie. Wiek kota a człowieka Nie sposób precyzyjnie przeliczyć kociego wieku na lata ludzkiego życia. Przyjmuje się, że rozwój, który przechodzi organizm kota w jego pierwszym roku życia odpowiada aż dwudziestu pięciu ludzkim latom. Kolejne lata życia to w znacznym przybliżeniu około cztery lata życia człowieka. Oznacza to, że kot w pierwszym roku życia znajduje się na podobnym etapie kociego rozwoju, jak nastolatek lub młody dorosły. Tymczasem dwuletni kot jest już na podobnym etapie życia, jak ludzki 29-latek! Kolejne ciekawostki o kotach i ich zdrowiu znajdziesz w artykule o kastracji kota – dowiedz się, dlaczego jest tak ważna. Podaruj swojemu kotu pyszny i zdrowy posiłek – sprawdź ofertę karm Brit Premium By Nature dla kota w sklepie KrakVet: Sklep Zoologiczny wybór karm Brit Premium By Nature dla kotów Fundacja 'Koci Pazur' Fundacyjne forum kociarzy z Poznania FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Rejestracja Zaloguj Album Download Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna » Forum Fundacji dla Zwierząt » Dział ADOPCYJNY » Florentyna Idź do strony: 1 2 » Poprzedni temat «» Następny temat Przesunięty przez: saszkaPon 12 Paź, 2020 19:34 Florentyna Autor Wiadomość kat Dołączyła: 18 Mar 2013Posty: 15141Skąd: Poznań Wysłany: Sro 02 Wrz, 2020 00:20 Florentyna Kontakt w sprawie adopcji: Ankieta adopcyjna adopcje@ 502 111 279 (pon. i czw. 18-20) ------ Florentyna ma co najmniej 15 lat, a może i więcej. Pochodzi z tego samego miejsca co Fida. Opiekunka oddała nam Florentynę, bo kotka nie korzystała z kuwety... A do tego miała biegunkę. Ale jak miała korzystać z kuwety, gdy w domu były tylko takie 5 litrowe wiadra i donice z ziemią, która była niezbyt często wymieniana...? Koty lubią czystość... Florentyna jak się okazało, mieszkała co prawda w domu, ale tylko w jednym pomieszczeniu, w którym karmicielka trzymała np. drewno na opał, jakieś stare farby, itp. Kotka nie miała nawet legowiska. Gdy ją zabierałyśmy, siedziała na jakimś regale, a obok niej była biegunkowa kupa przysypana piaskiem… Kicia była okropnie zapchlona. Dosłownie pchły aż wychodziły z niej. Do tego ma masakryczny świerzb w uchu i polipy, które wymagają usunięcia. Poza tym wszystkie zęby połamane i ropne korzenie, które też muszą być usunięte. Na USG widać, że jelita mają bardzo pogrubiałą śluzówkę, co potwierdza, że biegunka utrzymywała się raczej od dawna. Do tego wszystkie węzły były powiększone, ale to najprawdopodobniej od tego stanu zapalnego jelit. Teraz kicia dostaje karmę gastro, żeby wyciszyć ten stan i w kuwecie już są ładne kupy Na szczęście nerki na USG nie wyglądają źle, testy ma ujemne i wyniki bardzo dobre, z wyjątkiem podwyższonego potasu i T4 oraz nieco niskiego WBC. Na początku była trochę zestresowana, ale już teraz poddaje się głaskom i je przy opiekunce. Szukamy dla niej pilnie domu tymczasowego lub najlepiej stałego, który zapewni jej należytą opiekę, uwagę i miłość na te ostatnie lata życia... Teraz niestety ma do dyspozycji tylko klatkę. Jest bezpieczna i zaopiekowana, ale to nie to samo, co wylegiwania się na sofie, czy w łóżku... Florentyna na ZDJĘCIACH i i FILMACH. Ostatnio zmieniony przez jaggal Sro 20 Lip, 2022 09:42, w całości zmieniany 5 razy kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Nie 04 Paź, 2020 19:39 Jak niemal każda seniorka Florcia jest przekochana - w zasadzie śpi i je;) Szkoda, że nie na ciepłej podusi i na ludzkich kolanach - bo człowieka uwielbia - podczas głaskania aż się ślini! Trochę czasu jednak zajęło jej zaufanie - widać było, że nie zawsze zbliżająca się ręka była czymś fajnym - na początki koteczka kuliła się i niemal rozpłaszczała na dnie klatki... Jesteśmy już po wizycie u kardiologa - jako że babulkę czeka szereg zabiegów - a co za tym idzie: narkozy - musiała być zakwalifikowana pod względem układu krążenia - ten jest bez zarzutu:) A co czeka malutką? W pierwszej kolejności tomograf - wiadomo, że kotka ma w uchu polipy - ogromną ilość - aż "wysypują" się - z tego powodu nie można nawet wyczyścić ucha, a kotka cierpi na masywny świerzb:( Dlatego na 99% będzie trzeba przeprowadzić wyszycie kanału słuchowego, ale musimy być pewni, co jest w drugim uchu... Do tego dochodzą połamane zęby - w zasadzie Florcia ma tylko korzenie, które na bank powodują niemiłosierny ból - tomograf pokaże nam także, czy nie ma jakichś ropni czy przetok w tej okolicy. Jak będzie już zdjęcie - pomyślimy, co dalej i w jakiej kolejności - mamy nadzieje, że uda się może zabiegi jakoś połączyć... Cynamon Dołączyła: 16 Maj 2013Posty: 3401Skąd: Poznań Wysłany: Pon 05 Paź, 2020 01:39 Moc ciepłych myśli dla ślicznej babuleńki I żeby wszystko potoczyło się dobrze saszka Leniwiec Poldek Dołączyła: 30 Wrz 2015Posty: 6249Skąd: Poznań Wysłany: Nie 25 Paź, 2020 14:00 Jak tam po TK? _________________If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember. kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Pon 26 Paź, 2020 00:07 Jak to po TK - czekamy na opis - może być niestety dłużej niż 2 tygodnie:/ Generalnie niemalże badanie się nie odbyło, bo akurat tego dnia rano nastąpiła jakaś monstrualna awaria sieci elektrycznej i do rana nie działało nic - łącznie z systemem, więc kiedy przyjechałyśmy o 13 było pusto, ciemno i nikt nic nie wiedział - prąd niby miał być od 12, więc kazano kota zostawić i liczyć na naprawę awarii - no i rzeczywiście - udało się! Ale przez to Florcia zamiast o 17 była w domu po 21 - no i pusty brzuszek baaaardzo doskwierał... Koteczka zniosła narkozę bardzo dobrze, badania krwi były już nieco starawe, więc dla pewności zbadano kreatyninę (podawano kontrast) - idealnie po środku widełek normy:) I przy okazji oznaczono poziom wit. B12 - jest już wyrównany! A to tulenie Florci: kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Sob 07 Lis, 2020 15:23 Mamy opis - i co? I nie mam pojęcia, co napisać - może przede wszystkim - absolutnie nie tego się spodziewaliśmy:/ Bo; 1. Nie ma najmniejszej wzmianki o polipie/polipach w uszach!!! Chociaż wiemy na 100%, że są (albo coś wyglądające jak one) - być może wynika to z faktu, że są one już w uchu zewnętrznym, bardzo blisko małżowiny usznej...? 2. W puszkach bębenkowych zmiany wskazujące na przewlekły stan zapalny ucha środkowego. 3. Liczne fragment korzeni otoczone strefami lizy, pojedyncze zęby z otwartymi (!) komorami. 4. Guz płata lewego tarczycy... Co mogliśmy zrobić od razu, nieinwazyjnie? Pobraliśmy wymaz z uszu - czekamy na wynik, by zacząć walczyć z zapaleniem; co z pozostałymi informacjami? Mądre głowy myślą, bo sytuacja jest mocno skomplikowana i tak naprawdę nie wiadomo, za co pierwsze złapać... kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Nie 06 Gru, 2020 21:32 U Florci się dzieje, że ho, ho! Wybraliśmy się do specjalistów: 1. od uszu - okazało się (na szczęście!), że najprawdopodobniej w uchu nie ma polipów (na 100% w jednym kanale)! Jest natomiast zmacerowany naskórek, który tworzy takie właśnie pseudo-narośle - to świetna wiadomość, bo najprawdopodobniej nie trzeba będzie wyszywać kanału! Gorsza sprawa - uszy trza oczyścić z tej martwej tkanki, co wiąże się z krwawieniem, bólem i cokilkudniowymi wizytami u lekarza:(((( W posiewie wyszły też dwie bakterie i pleśń - zatem codziennie wieczorem uszy są zakraplane specjalną mieszaniną, a dodatkowo co drugi dzień rano - środkiem grzybobójczym - a co na to Florcia? Znosi to wszystko z anielską cierpliwością, nawet nie syknie... Jeśli uda się oczyścić zupełnie uszy i wybić drobnoustroje, to za jakiś czas zostanie nam do pobrania płyn z ucha środkowego (w sedacji), bo z tomografu wiemy, że jest tam płyn, którego być nie powinno, czyli trwa stan zapalny:( 2. od zębów - Florcja już po zabiegu, który przedłużył się o kilkadziesiąt minut; powód? Niemal komplet korzeni (po 30 zębach pozostało ich 29!!!). Lekarz był normalnie oszołomiony i niebywale zmęczony; efekt - kotka ma mielonkę zamiast dziąseł... Ale było to konieczne, bo ból, jaki musiały powodować te połamane zęby, trudno człowiekowi sobie nawet wyobrazi; jak ona jadła - kolejna kocia zagadka... Przez dwa dni Florcia odmawiała przyjmowania karmy, a ja nie wyobrażałam sobie jej dokarmiania strzykawką... Na szczęście zaskoczyła po pewnym tricku pani doktor - wyrazy dozgonnej wdzięczności:) Jutro kontrola - trzymajcie kciuki!!!! kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Pią 08 Sty, 2021 22:05 No to po kolei... 1. ZĘBY: dziąsełka są kompletnie zarośnięte i różowiutkie, szwy zniknęły, a na dowód tego Florcia wcina suchą karmę jakby ta miała konsystencję kisielu;) 2. TARCZYCA - poziom hormonu T4 constans; czeka nas jeszcze usg dla pewności, ale wydaje się, że na tym polu póki co sytuacja jest ustabilizowana, zatem też giga uff... 3. USZY - tu niestety giga zonk... Posiew z ucha zewnętrznego czyściutki, wybiliśmy całe życie, doczyściliśmy się do różowej błony bębenkowej - i co? I po tygodniu "nicnierobienia" usznego mamy kopalnię asfaltu, a Florcia ustawiczny świąd Wykonaliśmy zatem myringotomię - czyli pobranie wymazu z ucha środkowego w sedacji - czekamy na wynik... I wracamy do terapii przeciwświerzbowcowej, bo mimo że pod mikroskopem nic nie ma, objawy są klasyczne... Poniżej Florcia u lekarza: kat Dołączyła: 18 Mar 2013Posty: 15141Skąd: Poznań Wysłany: Pią 08 Sty, 2021 22:31 Olu, a to nie jest jakaś alergia pokarmowa? kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Pią 08 Sty, 2021 22:57 Raczej nie - testowaliśmy cff królik + jagnię - zero poprawy:( kat Dołączyła: 18 Mar 2013Posty: 15141Skąd: Poznań Wysłany: Pią 08 Sty, 2021 23:06 U Bianki na jagnięcinie też nie było dobrze. U niej CFF Kangur dopiero przyniosl poprawę. BEATA olag Wiek: 50 Dołączyła: 17 Sie 2014Posty: 4880Skąd: Piątkowo / Poznań Wysłany: Sob 09 Sty, 2021 06:03 Piękna kicia kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 15:54 No i jeszcze większa zagwozdka - posiew z ucha wewnętrznego jest jałowy... Skąd zatem płyn? Drobnoustroje mogły zostać wybite przez wcześniej podawany antybiotyk lub też stan zapalny wytworzył się bez udziału patogenów... Co teraz? Ano próbujemy zlikwidować świąd i wydzielinę - niestety kangur nie przeszedł:/ Mimo że Florcia ma bardzo dobry apetyt, ta karma powodowała w niej jadłowstręt - zdarzyło się nawet, że zwymiotowała... Póki co testujemy lek na zbyt intensywne wydzielanie sebum - oby pomogło! A tu Florcia pozuje jeszcze z prezentem od Gwiazdora Chitos Dołączyła: 05 Cze 2015Posty: 3122Skąd: Poznań Wysłany: Sro 17 Lut, 2021 23:34 Ona w niego wpatrzona jak w obrazek Myśląc a niech Ciocia nie robi zdjęć tylko da! Do miski da! kotekmamrotek kotekmamrotek Wiek: 44 Dołączyła: 08 Cze 2014Posty: 13592Skąd: Luboń Wysłany: Nie 21 Mar, 2021 12:12 Sebum w uszach jak było - tak jest... Lekarz nie ma już za bardzo pomysłów, być może zostaje nam sterydoterapia (niestety na zasadzie "może akurat to pomoże"), ale by ją wprowadzić trzeba starszą panią zbadać, czy czasem nie narobimy większych strat niż korzyści... Przy okazji skontrolujemy tarczycę - choć jeśli chodzi o Florcię to wizyta u lekarza nie jest dla niej traumatycznym wydarzeniem... Sama koteczka niezmiennie uwielbia człowieka - tak wtula się wzięta na ręce - może tak siedzieć godzinami... Wyświetl posty z ostatnich: Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna » Forum Fundacji dla Zwierząt » Dział ADOPCYJNY » Florentyna Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietach Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Skocz do: Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Sen to czas na odpoczynek, relaks, regenerację. Ale nasz mózg nie zawsze kładzie się spać wraz z naszymi ciałami. Dalej przetwarza ogromne ilości informacji, co przejawia się w postaci snów. Sny często bywają nierealistyczne, a śnić się może dosłownie wszystko. Sen o kocie może spotkać nie tylko kocich opiekunów, ale także każdą inną osobę, nawet taką, która nie posiada zaszczytu obcowania z tymi zwierzakami. Kociak we śnie ma bardzo szeroki wachlarz znaczeń. A więc, co znajdziemy pod pozycją: sennik kot? Sennik kot Kot kojarzy się zarówno pozytywnie, jak i negatywnie – każdemu inaczej. Ludziom koty towarzyszą od tysięcy lat, a w przeszłości były zarówno obiektem kultu i uwielbienia, jak i stworzeniem kojarzonym z przebiegłością, nieszczęściem oraz zakazaną magią czarownic. We współczesnej kulturze kot wciąż jako symbol posiada wiele znaczeń i tak samo różne interpretacje mogą mieć kocie sny. Kot często jest symbolem szachrajstwa, a nawet i rozwiązłości. Jego widok w snach przestrzega przed fałszem, pechem, zagrożeniem. Miłośnikom kotów trudno pogodzić się z tym, że ich ulubieńcy kojarzeni są z tak negatywnymi cechami, ale należy pamiętać, że kot we śnie rzadko dosłownie oznacza zwierzę. Zazwyczaj przedstawia bliską nam osobę i to jej cechy przejmuje. Ale kot symbolizuje również dystans do świata, spryt, zaciętość niezgodę na niewolę czy niezależność. Koty przyjmują też rolę symboli kobiecej przebiegłości lub czarów i mocy tajemnych. Najczęściej jednak zwierzęta te obok magii łączone są z seksualnością. Dlaczego? W mitologii egipskiej koty były obiektem uwielbienia. Stanowiły symbol bogini Bastet – patronki małżeństwa, przyjemności i zmysłowości. Sen o kocie może świadczyć zatem o potrzebie czułości i miłości. Kot może przyśnić się w różnych formach, co oznaczają poszczególne z nich? Czy są to znaczenia głównie negatywne? Na szczęście nie! Sennik kot – startujemy!Szczegółowe znaczenie snu o kocie: zobaczyć kota – fałsz przyjaciół lub rozczarowanie w miłości dostać kota – czekają cię radosne wieści odganiać kota – pokonasz przeciwności i osiągniesz swój cel kocięta – nowe pomysły, ktoś sprawi ci radość kotka z małymi – to może oznaczać problemy z własnym potomstwem lub pomnożenie majątku, np. poprzez otrzymanie spadku bawić się z kotem – zdrada wiernego przyjaciela, kochanka, bądź pracownika głaskać kota – jesteś dobry dla kogoś, kto na to nie zasługuje przymilający się kot – ktoś mami cię pochlebstwami, by cię wykorzystać nadepnąć kotu na ogon – możesz otrzymać cenną informację być podrapanym lub ugryzionym przez kota – masz groźnych wrogów kupić kota – zaufasz komuś słyszeć mruczenie kota – ktoś będzie chciał odwdzięczyć ci się za pomoc atakujący kot – ktoś będzie szkodził ci w życiu, jeśli we śnie skutecznie obroniliłeś się przed zwierzęciem, wszystko ułoży się pozytywnie futro kota – odnajdziesz zgubę widzieć jedzącego kota – zaczniesz zazdrościć komuś sukcesu czarny kot – zapowiedź przykrości, nieporozumień, strat finansowych, zdrady biały kot – czuła miłość, nadchodzące szczęście lub beztroska radość, satysfakcja intelektualna lub też zła ocena kogoś, popełniasz błąd w odbiorze jakiejś osoby – ten ktoś wcale nie musi być fałszywy rudy kot – czeka cię prawdziwa miłość kot centkowany – przypływ nowej energii, ożywienie dziki kot – zdrada I jeszcze więcej znaczeń: miauczący kot – zostaniesz wciągnięty do intrygi, w podejrzaną sprawę, nie ulegaj plotkom duży kot – rozmiar kota informuje o wielkości zagrożenia – im większe zwierzę, tym większe mogą czekać cię kłopoty chudy, głodny kot – przykra wiadomość kot w klatce – pożegnanie martwy kot – potrzebujesz więcej swobody i niezależności w życiu ranny kot – strata miłosna walka z kotem – ostrzeżenie przed kradzieżą zabić kota – nie dopuścisz, aby ktoś ci zaszkodził, obronisz się przed atakiem wroga kot na kolanach – dla dziewczyny sen ten oznacza, że brak rozwagi może doprowadzić ją do niemoralnych poczynań kot zabijający pająka – dla kobiet oznacza, że jest ona nieszczera, dwulicowa w swych uczuciach kot polujący na myszy – ominie cię niebezpieczna przygoda lub ostrzeżenie przed obecnością osoby w twoim otoczeniu, która szkodzi innym – warto położyć kres temu zachowaniu śpiący kot – spełnią się twoje pragnienia łaszący się kot na parapecie – zły znak, strzeż się! szukanie kota – wolność i niezależność śniącego dom pełen kotów – odniesienie do złudzeń, zbytniego oderwania od rzeczywistości widok wielu kotów – otaczają cię nieprzychylne osoby koty przebiegające drogę – zwiastun choroby dla kobiet w ciąży – sen o kocie oznacza, iż powinna bardziej zadbać o siebie i o dziecko Hasło: sennik kot jest bardzo popularne. To oznacza, że koty często odwiedzają nas, gdy śnimy. Jak widać, treść snów bywa jednak wieloznaczna. Warunkiem ich interpretacji jest indywidualny charakter śniącego. Jednak archetypy i wzorce postrzegania pewnych symboli są wspólne dla wszystkich ludzi. Klucz do snów, jakim jest sennik może być jedynie wstępem do interpretowania marzeń sennych. Koty z natury są bardzo nieufne i ostrożne w kontaktach z człowiekiem. Potrafią być również obrażalskie, dlatego wystarczy jakiś drobiazg, aby relacje z mruczkiem uległy poluzowaniu. Właściciele, szczególnie niedoświadczeni, często nie zdają sobie sprawy z tego, jak łatwo jest nadszarpnąć kocie zaufanie. Oto przykłady sytuacji, w których kot z pewnością się na Ciebie obrazi. Gdy zostawisz go samego na kilka dni Wiele kotów jest na to wyczulonych, dlatego nie należy z góry zakładać, że obecność właściciela jest mruczkowi obojętna – byle miska była pełna. Jeśli musisz zostawić kota samego na kilka dni, to licz się z tym, że po powrocie wcale nie będzie skakać z radości na Twój widok, a wręcz może Cię unikać, manifestując w ten sposób swoją urażoną dumę. Gdy oddasz go pod opiekę kogoś obcego Myślisz, że rozwiązaniem jest powierzenie kota pod opiekę znajomym czy rodzinie? Nic bardziej mylnego. To również może się mruczkowi nie spodobać i stanowić pretekst do śmiertelnego obrażenia się na właściciela. Zwłaszcza, jeśli kot nie zna swoich opiekunów, a tym bardziej nie lubi ich dzieci… Gdy przeprowadzisz remont Koty generalnie nie lubią zmian, zwłaszcza rewolucyjnych. Powodem do obrażenia się na właściciela może być zwykła zmiana lokalizacji miseczki z jedzeniem, a co dopiero mówić o kapitalnym remoncie mieszkania czy domu. Nie dość, że kot będzie przez wiele tygodni żyć w hałasie, to jeszcze będzie musiał na nowo poznać swoje środowisko, co z pewnością mu się nie spodoba. Gdy zaniedbasz codzienne rytuały Każdy kot lubi rutynę, dlatego zmiana porządku dnia czy zrezygnowanie z rzeczy, które do tej pory były dla niego oczywiste, może być pretekstem do obrażenia się na właściciela. Przykładowo: kot jak co dzień przychodzi do Ciebie na obowiązkową porcję miziania, ale Ty go odganiasz, bo przyniosłeś pracę z biura do domu? Licz się z konsekwencjami w postaci ostentacyjnego unikania Ciebie i pozostałych domowników.