szlachta, jeden ze stanów społecznych w dawnej Polsce. Wykształcił się z rycerstwa w XIV – XV w. Przynależność do sz. określało kilka czynników: służba wojskowa, własność ziemi na prawie rycerskim, posiadanie herbów i nazwisk rodowych; obowiązkiem sz. była służba rycerska (pospolite ruszenie). Jednak zaniepokojona matka zatrzymała ją na kolejny rok w Budzie. Dopiero drugi zjazd szlachty oraz innych stanów w Radomsku w marcu 1384 r., gdzie potwierdzono jej prawa do tronu, a szlachta zadecydowała o zawieszeniu konfliktu i wybraniu tymczasowego przedstawicielstwa na czas bezkrólewia, skłonił Elżbietę do wyprawienia córki do Tekst powstał w oparciu o moją nową książkę pt. Warcholstwo. Prawdziwa historia polskiej szlachty (Wydawnictwo Poznańskie 2023). To bezkompromisowa opowieść o warstwie, która przejęła pełnię władzy w Polsce, zniewoliła resztę społeczeństwa i stworzyła system wartości, z którym borykamy się do dzisiaj. w dawnej Polsce wysoki urzędnik ziemski, pełnił m.in. funkcję sędziego w szlacheckich sporach granicznych (Podkomorzy goszczony przez Sędziego) urzędnik ziemski zajmujący się rodzinami i majątkiem szlachty w czasie pospolitego ruszenia, pełniący też obowiązki sędziego w zastępstwie starosty (Wojski Hreczecha) Historia włościan w Polsce (1910) A. Marylskiego-Łuszczewskiego, zakrojona na szeroką miarę, obejmuje zaledwie czas do XIII w. Poza temi pracami wydano szereg małych broszur z wielkiemi tytułami: K. Gorzycki — Zarys historji chłopów w dawnej Polsce (1902, str. 105), J. Nowakowski — Historia włościan w Polsce (1922 [ 8 ] str. 126 Sejmik ziemski – zjazd szlachty poszczególnych ziem. Sejm walny – organ władzy ustawodawczej. Sejm walny - „trzy stany sejmujące” Król Senat Izba poselska. Przewodniczył obradom senatu. Najwyżsi urzędnicy państwowi (kasztelanowie, wojewodowie, podskarbi, kanclerz, marszałek) Hierarchowie kościelni (arcybiskupi, biskupi) W niedzielę 7 lipca, z okazji Dnia Państwowości Litwy, w Pałacu Władców odbył się zjazd Kró-lewskiego Związku Szlachty Litewskiej, w którym miałem zaszczyt uczestniczyć wraz z dyrek - torem Instytutu Polskiego w Wilnie, panem Marcinem Łapczyńskim. Związek Szlachty Li-tewskiej przywiązuje w swej działalności duże znaczenie do Już polscy myśliciele w epoce oświecenia, piętnujący wady ustroju Rzeczypospolitej i charakteru samej szlachty jako narodu w sensie politycznym, chętnie sięgali po egzemplifikację swych racji w osobach Mazurów. Licznie rozrodzona szlachta mazowiecka faktycznie stanowiła pewną cześć tzw. gołoty, którą pozbawiono praw politycznych. Liczebność szlachty w 2. poł. XVII w. Wielkopolska nie była w równomiernym stopniu zasiedlona przez ludność stanu szlacheckiego. Prawie 62% szlachty wielkopolskiej zamieszkiwało wschodnią część, będącą w granicach województwa kaliskiego. Najliczniejsza reprezentacja stanu szlacheckiego zamieszkiwała powiaty kaliski (26% Sytuacja prawna szlachty polskiej po 1918 r. Szlachectwo na terenie ziem polskich do 1918 roku miało ochronę prawną, ściśle związaną z gwarancjami ustawodawczymi trzech mocarstw zaborczych. Kiedy nastąpił ich upadek stało się elementem martwym. Konstytucje Republiki Czechosłowackiej z 10 XII 1918, Republiki Austrii z 3 IV 1919 MFon. Lista słów najlepiej pasujących do określenia "zjazd szlachty w dawnej Polsce":ROKOSZZAŚCIANEKSEJMIKZAJAZDGENERAŁMAGNATERIASARMACIKARABELAPLEBSKOLEGIUMSZOPAGNIEZNOFORUMWAADGOŁOTAKONTUSZCZELADŹTRYBUNAŁELEKCJASABAT Nasze podejście do Rzeczpospolitej Obojga Narodów jest dosyć wybiórcze. Z bogatej tradycji państwa składającego się z kilku różnych kultur destylujemy pewien obraz i w prosty sposób przekładamy ją jako tylko polską tradycję. Dokonujemy prostego zawężenia jej zwyczajów i niejako uznajemy się jedynymi spadkobiercami tego politycznego dosyć powszechnym zachowaniem (który łatwo znaleźć i w narracji lewicowej, i prawicowej) jest proste utożsamienie szlachty z Polakami, przy zupełnym pominięciu jednej, niezwykle istotnej kwestii. I Rzeczpospolita dzieliła się na naród polityczny i na mieszkańców. Do pierwszego zaliczano całą szlachtę, do drugiego wszystkich, którzy żyli w granicach wielonarodowościowego politycznyNie można w prosty sposób przekładać narodu politycznego na narodowość w znaczeniu dzisiejszym. Kwestia pochodzenia (w sensie pochodzenia etnicznego) nie była czynnikiem dominującym, ważne było przynależenie do grupy społecznej jaką była dawna kasta rycerska. Szlachcicem można było zostać dzięki nominacji. Naród polityczny, czyli szlachta składał się z Polaków, Rusinów, Litwinów, Inflantczyków, Niemców i Tatarów, a nawet Francuzów, Szkotów, czy w pojedynczych wypadkach i z która wprowadza zamęt jest specyficzne używanie terminu „polski” w czasach Rzeczpospolitej. Oznacza on zazwyczaj przynależność do kultury polskiej, która była dominująca wśród szlachty. Korona była tą częścią Rzeczpospolitej, która z jednej strony znajdowała się najbliżej Zachodu, a po drugie miała najsilniejsze oddziaływanie kulturotwórcze. Małopolska i Wielkopolska były centrami które rezonowały na całą Rzeczpospolitą, to na terenie Korony odbywały się sejmy, tam toczyło się najbujniejsze życie polityczne i kulturalne. Polski był dominującym językiem polityki (obok cały czas powszechnej łaciny). Dominującą religią został katolicyzm. Polskość okazała się terminem niejasnym, mogła oznaczać z jednej strony pochodzenie geograficzne, z drugiej przynależność do narodu kogo kolonizował i polscy bohaterowieParadoksalnie, podobne uproszczenie stosują zarówno zwolennicy lewicowych, jak i prawicowych narracji. Kiedy mówi się o Ukrainie, pojawia się niekiedy (najczęściej u polskich komentatorów) teza o staropolskim kolonializmie tych ziem. Rusinów traktuje się wtedy niemalże jak ludy Afryki, których kultura była zupełnie inna niż europejska. Tymczasem kiedy do Korony przyłączono tereny ukraińskie, istniała tam bogata kultura Rusinów. Oczywiście później zaczęła ona rozwijać się już w relacji do kultury łacińskiej jest taka, że idee które rozwinęły się w Rzeczpospolitej były kuszące. Nietrudno postawić się w położeniu ruskiej szlachty, która z jednej strony miała wzorce znane z Moskwy, a z drugiej obiecującą wizję wolności oferowaną przez Rzeczpospolitą. Nie bez kozery kraj ten był awangardą w Europie pod względem tolerancji i świadomego przeżywania idei prześledzi się rodowody szlachty kresowej, nie znajdzie się tam zbyt wielu Małopolan czy Wielkopolan (o Mazurach nie wspominając), ale dawnych Rusinów, wśród których przede wszystkim należy wymienić Jeremiego Wiśniowieckiego, który dokładnie tak samo nienawidzony był przez swoich poddanych, co magnaci z Małopolski. Trudno tez mówić o kolonizacji, kiedy znaczna część parlamentu w niektórych okresach była zdominowana przez Rusinów. Tadeusz Kościuszko, bohater Polaków, ale również Białorusinów (domena publiczna). Problemem był fakt, który dzisiaj zupełnie umyka, mianowicie niejednorodność Wielkiego Księstwa Litewskiego. Mówimy Litwa, ale przecież chodzi o księstwo rusko-litewskie. Pojawia się tutaj konflikt pamięci między Litwinami a Białorusinami o spuściznę po Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Osobnym, zupełnie innym problemem, jest fakt podnoszony przez niektórych wschodnich historyków, że błędem był brak walki o powstanie Rzeczpospolitej Trojga Narodów już w 1569 ma swoją drugą stronę. Wielu bohaterów narodowych Polska wchłonęła jako swoich, nie do końca zgodnie ze stanem faktycznym. Chyba najlepszym przykładem jest Tadeusz Kościuszko, który w równym stopniu był Polakiem, co Białorusinem, czy Adam Mickiewicz, którego przecież trudno zaliczyć do rdzenie polskiej można wyliczać więcej: mówiąc precyzyjniej, zwycięstwo pod Kircholmem nie było tylko zwycięstwem polskim, a wspólnym wysiłkiem Litwinów, Polaków i Inflantczyków. Podobny problem można mieć i z innymi triumfami i I Rzeczpospolitej jest dużo bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Jeszcze w XIX wieku Joachim Lelewel pisał, że należy walczyć za wolność „waszą i naszą”. Ale od tego czasu dużo się zmieniło. W pewnej mierze za sprawą Polaków, którzy zaczęli traktować spuściznę I Rzeczpospolitej tylko jako ich własną, a także ze względu na nowoczesne modele państwa i tendencje nacjonalistyczne. Skoro Polacy czuli się spadkobiercami Rzeczpospolitej Obojga Narodów, inni postanowili być dziedzicami chłopów, a nie szlachty, do której również należeli, bowiem stan ten znacznie bardziej się polonizował. Artykuły publicystyczne w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „ Masz inne zdanie i chcesz się nim podzielić na łamach „ Wyślij swój tekst na: [email protected]. Na każdy pomysł odpowiemy. Redakcja: Paweł Czechowski Polecamy e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”Sebastian Adamkiewicz„Zrozumieć Polskę szlachecką”Wydawca: PROMOHISTORIA [ Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)Książkę można też kupić jako audiobook, w tej samej cenie. Przejdź do możliwości zakupu audiobooka! 17 lipca Polacy zmierzą się z elitarną Gwardią Carską, a my doświadczymy mało znanej, lokalnej historii na własnej Wysokomazowiecki rozpocznie się 17 lipca o godz. w Muzeum Rolnictwa. Do godz. będą tu pokazy fechtunku, tańca, jazdy konnej, turnieje strzeleckie i historyczne zabawy dla dzieci. Odbędzie się też konkurs z wiedzy o powstaniu listopadowym. O obejrzymy widowiskową rekonstrukcję bitwy, a o godz. 18 - spektakl "Damy i Huzary" w wykonaniu teatru "Parabuch".Publiczność będzie mogła nie tylko podziwiać stroje i broń z czasów powstania listopadowego. Chętni dostaną do ręki szablę, by ściąć głowę... kapusty, a najmłodsi doświadczą żelaznej dyscypliny podczas żołnierskiej ma miejsca na nudęPułapką, w jaką wpadają organizatorzy corocznych rekonstrukcji historycznych, jest powtarzalność inscenizacji, a co za tym idzie spadające zainteresowanie publiczności. W Ciechanowcu nie będzie z tym problemu. Każdy kolejny Zajazd Wysokomazowiecki przywołuje historyczne wydarzenia z innej epoki. Była już tematyka tatarska, powstanie styczniowe, czy ostatni bój o niepodległość Polski. Pokazuje to, jak bogatą przeszłość ma ten W tym roku odtworzymy czasy powstania listopadowego - mówi Norbert Tomaszewski, z działu historycznego Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w mniej znanaRekonstruktorzy z Warszawy chcą przypomnieć trzy wydarzenia. Gdy zimą 1831 r. Rosjanie wkroczyli na teren Królestwa Polskiego i przeprawiali się przez most w Ciechanowcu, czoła stawiła im (jako jedyna w Królestwie) Straż Bezpieczeństwa, złożona z tutejszej szlachty i mieszczan. Oddział został powołany przez dyktatora maju tego samego roku, zanim jeszcze doszło do słynnej bitwy pod Ostrołęką, gen. Tomasz Łubieński przejął tu magazyn carski. Trzeci wątek to wyprawa wojsk polskich na "ziemie zabrane" (wycofywali się przez Ciechanowiec). - Chcemy też zaprezentować postać księdza Feliksa Kowalskiego, oficera liniowego powstania, który urodził się w Ciechanowcu - dodaje jest pewne - miłośników historii i dobrej zabawy nie powinno zabraknąć 17 lipca w Ciechanowcu. Autor: Sebastian Adamkiewicz Tagi: Artykuły, Historia polityczna, Historia państwa i prawa, XVI-XVII wiek, Polska, Kresy WschodnieOpublikowany: 2009-04-08 20:12Licencja: wolna licencjaWielkie Bezkrólewie po śmierci Zygmunta Augusta było kluczowym sprawdzianem obywatelskości dla ówczesnych elit politycznych. Rozliczne problemy natury polityczno-ustrojowej wymagały od nich maksymalnego zaangażowania i dojrzałości. Ogromną rolę w tych dniach odegrało rycerstwo ziem ruskich, w dużej mierze kreujące politykę obozu Bezkrólewie – zobacz też: Staropolski parlamentaryzm - jak funkcjonował ustrój I RP?W XIV wieku nastąpił proces poszerzania terytorium Królestwa Polskiego o ziemie ruskie. Dawna, potężna Ruś Kijowska, pod wpływem rozbicia dzielnicowego i najazdów tatarskich, ulegała rozkładowi. Jej dziedzictwo przejęło księstwo włodzimiersko-suzdalskie, w którym od XIV wieku coraz większe znaczenie odgrywał gród moskiewski. Rozszerzać ono będzie swoje wpływy na terenach północno-wschodnich dawnej potęgi ruskiej. Do walki o pozostałą część Rusi stanęły: odradzające się Królestwo Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie oraz Węgry. Ostatecznie dziedzictwo Kijowa podzielone zostało pomiędzy Litwę a Polskę. W 1340 roku włączono do Królestwa Ruś Czerwoną. W roku 1366 w rękach polskich znalazła się część Podola. W 1377 nastąpiło siłowe włączenie ziemi chełmskiej, która stała się częścią województwa ruskiego utworzonego z terytoriów Rusi Czerwonej, choć z zachowaną własną hierarchią urzędniczą (do szczebla kasztelana), a później także miejscem sejmikowania. W 1462 roku w skład Korony weszła ziemia bełska. W 1569, na mocy unii lubelskiej, do Królestwa włączone zostały również Wołyń, pozostała część Podola, kijowszczyzna i bracławszczyzna. Jak pisze Natalia Jakowenko: […] podzielona do tego czasu między dwa państwa, Koronę Polską i Wielkie Księstwo Litewskie, większość regionów Rusi (Ruś Halicka, Podole, Chełmszczyzna, Wołyń i ziemie naddnieprzańskie) po raz pierwszy połączyła się w jeden organizm polityczny w obrębie tego samego Ruthenus, natione PolonusProces wchłaniania terytoriów ruskich, splatał się również z wdrażaniem na nich polskiego sposobu administrowania, a więc struktur urzędniczych, prawa, zwyczajów, a także kultury politycznej, w tym kształtującej się demokracji szlacheckiej. Najwcześniej procesowi temu uległy ziemie włączone do Królestwa w XIV wieku. W 1434 przywilej jedleński zrównał szlachtę ruską w prawach ze szlachtą polską. Problemy z respektowaniem zapisu przywileju przez lokalnych możnych, doprowadził do zawiązania we Lwowie konfederacji nawołującej szlachtę ruską do czynnego udziału w życiu politycznym i korzystania z przyznanych tego momentu Ruś stała się jednym z elementów wspólnoty koronnej i czynnym uczestnikiem życia politycznego. Stanisław Orzechowski pisał będzie zresztą, iż utworzył się na tym terytorium specyficzny rodzaj człowieka – „gente Ruthenus, natione Polonus”. Oznacza to, że szlachta tych ziem łączyła bycie etnicznymi Rusinami i kulturowe związanie z daną ziemią, ze świadomością swojej obywatelskości, wynikającej z przynależności do polskiej wspólnoty szlacheckiej. W 1464 roku szlachta ziemi lwowskiej i żydaczowskiej zwołała konfederację w obronie przed nadużyciami władzy ze strony Andrzeja Odrowąża – wojewody ruskiego i starosty generalnego Rusi Halickiej. Szlachta tego terytorium brała również czynny udział w działalności ruchu egzekucji praw, a Mikołaj Sienicki – podkomorzy chełmski – stał się jednym z jej liderów. Zygmunt II August Polskie zwyczaje prawne i ustrojowe o wiele później kształtować się zaczęły na terytoriach ruskich należących przed 1569 do Litwy. Dopiero II Statut litewski i reforma administracji przeprowadzona przez Zygmunta Augusta w latach 1565-1566, wprowadziły podział Wielkiego Księstwa na województwa, i ustanowiły centra sejmikowe na poziomie powiatów. Na południowych ziemiach ruskich utworzono województwo kijowskie, bracławskie i wołyńskie, które już trzy lata później weszły w skład Korony. Środkowa część dawnej Rusi Kijowskiej – Polesie i ziemie białoruskie – pozostały w składzie Wielkiego Księstwa Bezkrólewie. KryzysPrawdziwym sprawdzianem dojrzałości politycznej mieszkańców ziem ruskich było Wielkie Bezkrólewie przypadające na lata 1572-1576. Rzeczpospolita stanęła wówczas na progu wielkiego kryzysu politycznego i ustrojowego. Brak odpowiednich regulacji prawnych związanych z organizacją państwa w okresie interregnum postawił ówczesne elity polityczne przed trudnym zadaniem utrzymania państwa, które jak pisał Stanisław Płaza: przekształcone za ostatnich Jagiellonów w jednolity organizm, stanowiło jeszcze gmach niewykończony, a co gorsza rozdzierany siłami odśrodkowymi: narodowościowymi, religijnymi, antagonizmami społecznymi, wreszcie wciąż żywymi jeszcze partykularyzmami pozbawione króla państwo musiało funkcjonować i wypełniać swoje podstawowe zadania, do czasu elekcji nowego władcy. Szereg uprawnień monarszych takich jak sądownictwo, prawo do zwoływania zgromadzeń, finansowanie obrony granic, czy obsadzanie wakansów, musiało zostać tymczasowo przejęte przez instytucje władzy centralnej. Poradzić sobie musiała z tym jednak elita pozbawiona doświadczeń bezkrólewia i zmuszona do działania na podstawie precedensów opartych na dotychczasowych formach w chaosieZiemie ruskie znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji. Znad granicy południowej dochodziły coraz częstsze informacje o grożącym najeździe tatarskim. Co gorsza zbliżał się okres wypłaty żołdu dla wojsk obrony potocznej. Wobec śmierci króla, który zgodnie z prawem posiadał obowiązek opłacania wojska zaciężnego, powstało pytanie kto ma wziąć za to odpowiedzialność. Zagrożenie południowo-wschodnich rubieży wzrastało co wzbudzało zrozumiały na ziemiach ruskich pogłębiał chaos informacyjny panujący w pierwszych dniach bezkrólewia. Dochodziły tam bowiem sprzeczne informację dotyczące okoliczności śmierci władcy i sytuacji w Rzeczpospolitej. Mikołaj Sienicki skarżyć się będzie później wielokrotnie, iż Rusini o śmierci króla ledwo się od furmanów wywiedzieli. Brak informacji, a także liczne sprzeczności, wzmagał poczucie grozy. Mieszkańcy ziem ruskich czuli się odizolowani od życia politycznego Korony, skąd dochodziły mgliste wieści o konflikcie, który wybuchł w łonie senatu pomiędzy marszałkiem wielkim koronnym Janem Firlejem a Jakubem Uchańskim arcybiskupem gnieźnieńskim, o zwierzchność nad Radą, która zgodnie z artykułami z 1530 i 1537 roku, przygotować miała elekcję nowego władcy. Kolejnym ważnym problemem stał się niepokój tutejszych elit szlacheckich (zwłaszcza ziemi wołyńskiej i bełskiej, co wyrażą w aktach konfederacji), związany z ewentualną rewizją postanowień unii lubelskiej, do czego to śmiało nawoływali Litwini. Mieszkańcy tych ziem wyraźnie zaś opowiadali się za pozostaniem w granicach Korony. Ciekawy jest tu zwłaszcza głos ziemi bełskiej, choć już dawno włączonej do Królestwa, to jednak obawiającej się zmian. Rusi dotyczyły też problemy, które dotykały każdą z ziem. Kwestie sposobu wyboru nowego króla, organizacji doraźnego sądownictwa czy zapewnienia bezpieczeństwa e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”Sebastian Adamkiewicz„Zrozumieć Polskę szlachecką”Wydawca: PROMOHISTORIA [ Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)Książkę można też kupić jako audiobook, w tej samej cenie. Przejdź do możliwości zakupu audiobooka!KonfederacjeSzereg problemów, które pokrótce przedstawiłem, zmusił elity polityczne ziem ruskich do szybkiego działania. Wobec braku informacji o działaniu władz centralnych, zaledwie kilka dni po śmierci króla samorzutnie organizować się zaczęły zjazdy szlacheckie, które przybierając formę konfederacji, która – jak pisze E. Dubas-Urwanowicz – legalizować miała decyzje szlachty, które wchodziły w kompetencje królewskie. Mikołaj Sienicki 17 lipca 1572 roku zebrał się w Krasnymstawie – z inicjatywy Mikołaja Sienickiego – zjazd szlachty ziemi chełmskiej. Zaledwie kilka dni później (21 lipca) zebrali się bełżanie, a 27 lipca odbył się w Łucku zjazd szlachty ziemi wołyńskiej. Każdy z tych zjazdów podnosi sprawę niedoinformowania związanego z pierwszymi dniami bezkrólewia. Chełmianie zdecydowali się nawet wysłać specjalnego posła, Jana Sarnickiego, w poszukiwaniu zjazdów o charakterze aktach konfederacji wyrażona jest również troska o jedność Rzeczpospolitej – w tym zachowanie postanowień unii lubelskiej – oraz szybką i spokojną elekcję nowego władcy. Doraźnie rozwiązany został problem sądownictwa i bezpieczeństwa wewnętrznego ziem, poprzez powołanie pełnomocników stojących na czele sądów kapturowych, tak jak miało to miejsce w ziemi bełskiej i chełmskiej. Dodatkowym wzmocnieniem miała być formuła konfederacji i sankcja związana z łamaniem postanowień aktu, jaką było zbrojne wystąpienie pospolitego ruszenia danej ziemi przeciwko łamiącemu zasady zjazdy nie były jednak w stanie rozwiązać wszystkich problemów, zwłaszcza związanych z obronnością. Czekano na informacje o zjazdach ponadlokalnych, czy też postanowieniach lipca 1572 roku, wojewoda ruski i hetman wielki koronny Jerzy Jazłowiecki, zwołali na 31 lipca do Glinian, w miejsce okazowań wojska dla województwa ruskiego, zjazd szlachty „wszystkich ziem ruskich”. Pod tym pojęciem rozumieć jednak należy jedynie terytoria wchodzące w skład województwa ruskiego, a więc ziemie: lwowską z powiatem żydaczowskim, przemyską, sanocką, halicką i prawdopodobnie odzew był o wiele szerszy. Na obradach pojawiły się rzesze szlachty, a wśród nich również rycerstwo z Wołynia, Podola i ziemi bełskiej. Spóźnieni przybyli też chełmianie. Autor anonimowego diariusza zanotuje: Szlachty, urzędników ziemskich wielka liczba także im nie tylko budowanie […] ale i chłodników żadnych od pana starosty lwowskiego Mikołaja Herbuta pobudować zdołać nie mogli i musieli na podwórzu, płoty połamawszy, wielkim kołem, osobami tylko swoimi stawać ku namowom od czwartku zacząwszy aż do niedzieli od poranku do samego wieczora, przy wielkiej niepogodzie, która na te dni były niezwykle burzliwe, a szczegółowy przekaz ze zjazdu, jaki dotrwał do naszych czasów, pokazuje nam ogrom zamieszania i chaosu informacyjnego, w jakim tkwiły ziemie ruskie. Przede wszystkim informacje o sytuacji Rzeczpospolitej docierały na Ruś z różnych źródeł. O ile szlachta ziemi chełmskiej położonej na szlakach handlowych z Korony na Litwę, otrzymywała wieści z Wielkiego Księstwa i mgliście orientowała się o działaniach prymasa Jakuba Uchańskiego, który jeszcze przed śmiercią króla prowadził aktywną korespondencję z tamtejszymi liderami politycznymi – Janem Chodkiewiczem i Mikołajem Radziwiłłem „Rudym” – o tyle pozostała część Rusi czerpała informację raczej z kręgów małopolskich, wiedząc o inicjatywach podejmowanych przez Jana posłów!Sytuacja ta wzbudziła niemałe wzburzenie wśród zgromadzonej szlachty, która pomstowała na partykularyzm i niewypełnienie przez senatorów obowiązków narzuconych prawem. W szczególności narzekano na brak informacji, co rodzić mogło podejrzenia o rozgrywanie własnych gier politycznych, niezgodnych z zasadami i zwyczajem Rzeczpospolitej. Do głosów szlacheckich dołączyli również senatorowie, którzy narzekali, że nikt ich na zjazdy – ani krakowski zorganizowany przez Firleja, ani łowicki zwołany przez Uchańskiego – nie o zwołanym przez Jana Firleja, na mocy uniwersału krakowskiego, zjazdu senatorów do Knyszyna, zgromadzeni postanowili wysłać tam posłów, aby byli oni nie tylko „ustami” ziem ruskich, ale również świadkami decyzji senatorów. Na czele delegacji stanął Mikołaj Sienicki. Oprócz tego, zjazd w Glinianach przyjął doraźne rozwiązania obronne, zwołując w każdej z ziem pospolite ruszenie. Coraz więcej problemów sprawiało jednak nieopłacone wojsko, które licznie przybyło w tych dniach do Glinian. Część długów zgodził się nie siebie wziąć hetman Jazłowiecki, oczekując jednak zwrotu z kasy królewskiej. Zjazd w Glinianach usankcjonował również organizację sądownictwa po zakończeniu zjazdu wydelegowani posłowie ruszyli w drogę do Knyszyna. Ruś powoli wychodziła z izolacji politycznej…Polecamy e-book Marka Groszkowskiego „Batoh 1652 – Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii”Marek Groszkowski„Batoh 1652 – Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii”Wydawca: PROMOHISTORIA [ Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)Wybrana bibliografiaŹródła rękopiśmienne:Biblioteka Muzeum Narodowego im. Czartoryskich w Krakowie: rkps 80, 81, Biblioteka Publiczna im E. Raczyńskiego w Poznaniu: rkps opracowane:Akta grodzkie i ziemskie z czasów Rzeczpospolitej, z archiwum tzw. bernardyńskiego we Lwowie (AGiZ). Lauda wiszyńskie, wyd. A. Prochaska, T. XX, Lwów sejmikowe województwa krakowskiego, T. I, wyd. S. Kutrzeba, Kraków sejmikowe województwa poznańskiego i kaliskiego, T. I, cz. 1, wyd. W. Dworaczek, Poznań Jana Zamoyskiego, t. I, 1553-1579, wyd. W. Sobieski, Warszawa de Valois et la Polonie en 1572 par le Marquis de Noailles Tome troisieme, Paris , T, III, Broel Plater, Zbiór pamiętników do dziejów polskich, T. I-III, Warszawa Dubas-Urwanowicz, Uchwała szlachty-secesjonistów ze zjazdu w Stężycy, 4 czerwca 1575 roku, w: Haus-, Hof- und Staatsarchiv, Wiedeń, Polen I 25, nlb, „Białostockie Teki Historyczne”, t. III, 2005Reinhold Heidenstein, Dzieje Polski od śmierci Zygmunta Augusta do roku 1594, T. I, Petersburg Orzelski, Bezkrólewia ksiąg ośmioro, 1572-1575, wyd. K. Kuntze, Kraków Adamkiewicz, Mikołaj Sienicki w latach 1572-1576 [maszynopis pracy magisterskiej], Łódź Besala, Stefan Batory, Warszawa Dubas-Urwanowicz, Problemy obronności kraju na koronnych zjazdach szlacheckich przed pierwsza konwokacją (lipiec 1572-styczeń 1573), [w:] Wojsko. Społeczeństwo. Historia. Prace ofiarowane profesorowi Mieczysławowi Wrzoskowi w sześćdziesiątą piątą rocznicę Jego urodzin, Białystok Stosunek Korony do unii z Litwą w latach 1562-1574, „Studia podlaskie”, t. V, Białystok Stronnictwa polityczne czy grupy interesów na zjeździe stężyckim (maj-czerwiec 1575) [w:] Miasto-Region-Społeczeństwo. Studia ofiarowane profesorowi Andrzejowi Wyrobiskowi w sześćdziesiąta rocznicę Jego urodzin, Białystok Kiedy problemy lokalne stają się racja stanu państwa. Konfederacje pierwszych dwóch bezkrólewi w XVI-wiecznej Rzeczpospolitej [w:] Spory o państwo w dobie nowożytnej. Między racja stanu a partykularyzmem, pod. red. Z. Anusika, Łódź Koronne zjazdy szlacheckie w dwóch pierwszych bezkrólewiach po śmierci Zygmunta Augusta, Białystok Gruszecki, Walka o władzę w Rzeczpospolitej Polskiej po wygaśnięciu dynastii Jagiellonów (1572-1573), Warszawa Grzybowski, Mikołaj Sienicki – Demostenes sejmów polskich [w:] Odrodzenie i Reformacja w Polsce, t. II, Grzybowski, Jan Zamoyski, Warszawa Jakowenko, Historia Ukrainy do końca XVIII w., Lublin Kamieniecki, Zjazd jędrzejowski w 1576 r. [w:] Studia historyczne wydane ku czci Wincentego Zakrzewskiego, Kraków Kaniewska, Małopolska reprezentacja sejmowa za czasów Zygmunta Augusta 1548–1572, Kraków Opaliński, Zjazd w Jędrzejowie w 1576 roku, „Kwartalnik Historyczny”, 2/2002, s. Piliński, Bezkrólewie po Zygmuncie Auguście i elekcja króla Henryka, Kraków Płaza, Próby reform ustrojowych w czasie pierwszego bezkrólewia (1572-1574), Kraków Wielkie bezkrólewia, Kraków Prochaska, Sejmiki Wiszyńskie w czasach trzech elekcji pojagiellońskich, „Kwartalnik Historyczny”, t. XVIII, z. 3 (1903).Anna Sucheni-Grabowska, Sejmy w latach: 1540-1586, [w:] Historia sejmu polskiego, t. I, pod red. J. Michalskiego, Warszawa Wierzbowski, Jakub Uchański arcybiskup gnieźnieński (1502-1589) [w:] Uchańściana, t. V, Warszawa Zakrzewski, Po ucieczce Henryka. Dzieje bezkrólewia 1574-1575, Kraków 1878. Zredagował: Kamil Janicki Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!